OLIMPIADA w Rio z architekturą w tle

Rio de Janeiro, miasto pięknych widoków i niesamowitych dźwięków. Tak różnorodne jak jego mieszkańcy, z bogatą architekturą o europejskich korzeniach. Smakowity napój z górzystych krajobrazów, soczystej zieleni lasu tropikalnego, oceanu i przepięknej architektury. Poniżej przedstawiam to co obok OLIMPIADY CZY PO OLIMPIADZIE można zobaczyć w brazylijskim Rio – m.in. najbardziej znane dzieła architektoniczne, perełki stworzone przez Oscara Niemeyera czy Santiago Calatravę. Obok architektury z górnej półki nie należy zapomnieć o tysiącach mieszkańców mieszkających w biednych fawelach, spontanicznie rozprzestrzeniającej się zabudowie bieda domków.

Architektura Rio de Janeiro – Nowa Brazylia, Niemeyer i Calatrava

Architekt Oscar Niemeyer nazywany jest królem krzywizny, poetą betonu. Oprócz samby i footbolu jego charakterystyczne budowle stały się jednym z dóbr narodowych tego kraju. Jak chłopiec Oscar często grał w piłkę nożną na plaży, tak jak większość jego rówieśników. Tańczył z pasją i był uczestnikiem karnawałów. Jego budowla Sambadrome na Rio’s Marquês de Sapucaí stanowi centralny punkt rozpoczynającego się święta tańca i radości, tam również rozpoczęły się Igrzyska Olimpijskie w 2016 roku.


źródło

Dzieła Oscara Niemeyera czy Santiago Calatravy przypominają bardziej olbrzymie rzeźby niż budynki. Powodem jest brak tradycyjnych podziałów na elewacjach. Nie ma punktu odniesienia, nie ma skali, obiekty te wyglądają jak przeskalowane klocki rozrzucone w pustej przestrzeni (niczym zabawki olbrzyma Gulivera), jak statki kosmiczne, które wyładowały pośrodku pięknego, nienaruszonego ręką człowieka krajobrazu. Statki te mogą w każdej chwili unieść się w powietrze i odlecieć na zawsze.

W wieku 96-u lat O. Niemeyer zaprojektował Niterói Arts Centre (1996), jednak pracował nadal intensywnie jeszcze po swoich setnych urodzinach. Jego dorobek to w sumie 500 budynków. Nadał przestrzeni Brazylii swoją twórczością charakterystyczny rys. Budynki zaprojektowane przez Oskara Niemeyera (1907–2012), wyginające się w kształt sinusoidy stały się charakterystycznym wyróżnikiem dla architektury brazylijskiej. Sam twórca twierdził, że są hołdem złożonym pięknu kobiecego ciała. Jednym z takich budynków jest Museum Curitiba, nazywane powszechnie przez Brazylijczyków „Okiem” ale inne nazwy tego miejsca to brzuszek, bioderko czy nawet cycek.


źródło

Niektóre z wczesnych dzieł Oscara Niemeyera były zrealizowane w São Paulo, przykładowo jest nim obiekt w zielonych płucach miasta Ibirapuera Park w roku 1950, w związku z obchodami 400-lecia miasta. W późniejszym okresie uzupełnione o Ibirapuera Auditorium, które przypomina potwora z wielkim czerwonym jęzorem.


źródło

Nowa Brazylia została przewidziana jako nowe centrum administracyjne stolicy dla demokratycznej Brazylii. Niemeyer zaprojektował ten obiekt razem z parterem Lúcio Costa na początku lat 1960’ych. Sam Niemeyer jest autorem Narodowego Centrum Kongresowego, zlokalizowanego na końcu monumentalnej alei.


źródło

Katedra Metropolitarna Nossa Senhora Aparecida z 1970-ego roku to przypominający statek kosmiczny obiekt podświetlony niebieską (niebiańską) poświatą.


źródło

Drugi wspaniały, kosmiczny w wyrazie obiekt który warto zobaczyć to Muzeum of Tomorrow zaprojektowane przez młodszego kolegę Niemeyera- Santiago Calatravę, który zainspirował się kulturą rdzennych mieszkańców Brazylii (Carioca). Monumentalny budynek o długości 75 m (z czego 45 m wychodzi w morze) z widokiem na zatokę Guanabara, jest częścią większego projektu rewitalizacji portu Maravilha. Budowla sprawia wrażenie jakby frunęła w powietrzu. Pytania na które odpowiadają eksponaty muzeum to Skąd się wywodzimy? Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy? Jak uda się nam wspólne życie na małej planecie w okresie kolejnych 50-u lat? Przykładowo porusza kwestie przeludnienia planety i ograniczonych zasobów. Budynek jest poświęcony przyszłości i zastosowano w nim rozwiązania zgodne z zasadami zrównoważonego rozwoju (wykorzystuje energię słońca do chłodzenia budynku). Więcej o zielonych budynkach poczytasz na innym wpisie na tym blogu.

źródło1, źródło2. Korzystałam również z publikacji Architecture in the 20th Century.

Tu właśnie rozpoczęła się Olimpiada Rio 2016:

 

Poetycka wycieczka po Rio de Janeiro 

Gościnnie na moim blogu kilka słów o Rio de Janeiro napisała Wiola Starczewska, autorka bloga starczewska.com:

Asfalt i wzgórza – tak zwykło się mówić o Rio de Janeiro. Stwierdzenie odzwierciedla podział na bogate dzielnice miasta: Leblon, Copacabanę czy nawet bardziej zamożną Barra da Tijuca oraz fawele. Wiele z mieszkańców Rio cieszy się wysokim standardem życia mieszkając w zamkniętych, ogrodzonych i strzeżonych condominiach. Jednak większość populacji żyje na wzgórzach: w domach zbudowanych z nieotynkowanej cegły. Jedno jest pewne – ci, którzy mieszkają w fawelach mają najpiękniejszy widok na Rio de Janeiro. Przykładem jest tutaj fawela Vidigal. Spacyfikowana (spacyfikowana znaczy, że na stałe zostały tam wprowadzone posterunki policji) w 2012 roku, a więc względnie bezpieczna dla turystów i obcokrajowców. Znajduje się przy Avenidzie imienia słynnego architekta Oscara Niemeyera. Jej ulice ciągną się w górę aż do szlaku prowadzącego na wzgórze Dois Irmãos. O ile mieszkańcy Copacabany w oknach swoich domów widzą jedynie szara ściany kolejnych bloków, o tyle mieszkańcy Vidigal mają widok na ocean.

Jeśli miniemy Vidigal i pojedziemy dalej Avenidą Niemeyera, dojedziemy do najbardziej luksusowej części miasta: Barra da Tijuca. Wiele z tutejszych osiedli to zamknięte i samowystarczalne dzielnice. Ich mieszkańcy właściwie nie muszą z nich wychodzić, znajduje się bowiem tutaj wszystko, czego potrzebują do życia: szkoły, sklepy, siłownie. Ci, którzy mieszkają w Barra żyją na wzór Amerykanów: poruszają się tylko samochodami, robią zakupy w wielkich centrach handlowych.

Życie na Copacabanie toczy się bardziej w wakacyjnym stylu: przyjeżdżają turyści, którzy chcą zobaczyć pomnik Chrystusa Odkupiciela (niewiele osób wie, że zaprojektował go Francuz polskiego pochodzenia: Paul Maximilien Landowski), poleżeć na plaży i pójść na koncert bossa nova lub pokazy samby.

Oto fragment publikacji Wioli: – „Nie pociągają mnie proste linie i proste kąty. To, co mi się podoba, to zmysłowe krzywe, które widzę wśród gór mojego kraju, zakrętach rzek i krągłościach ukochanych kobiet” – cytował Ricardo. Kogo cytował poczytajcie w dalszej części wpisu.

Jeśli chcecie przeczytać więcej o życiu w Rio de Janeiro, poczuć jego rytm i styl, przeczytajcie e-booka Wioli: „Chodź, zabiorę cię do Rio de Janeiro”. Opowiadanie możecie za darmo ściągnąć pod linkiem: ebook.starczewska.com

 

Potrzebujesz porady architekta wnętrz? Sprawdź ofertę.

Related Post

Komentarze

Loading Disqus Comments ...
Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz